Woliera – cz. V

A oto i kolejne dwa moje koty. Czarno-biała Figa, która ma problem z więzadłem w łapce. Przez co „dziwnie” ją stawia, oraz Franio. Franio z kolei ma problem z niską zawartością wapna w kościach i przez to pewnego dnia, gdy zeskakiwał z parapetu złamał kość „spiralnie”. Natomiast gdy do mnie trafił miał ropne zapalenie stawów. Więcej o nich napiszę w innym poście.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *